Westerplatte 2025: Tusk ostrzega wolny świat przed polityką ustępstw wobec Rosji
Lekcja z Westerplatte: napadnięty kraj nie może zostać sam
W niedzielę, 1 września 2025 roku, na historycznym Westerplatte odbyły się uroczyste obchody 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej. To właśnie tam, o świcie 1 września 1939 roku, niemiecki pancernik Schleswig-Holstein otworzył ogień do polskiej Wojskowej Składnicy Tranzytowej, rozpoczynając najkrwawszy konflikt w dziejach ludzkości. W tym symbolicznym miejscu głos zabrał premier Donald Tusk, który w swoim przemówieniu położył nacisk na uniwersalne przesłanie płynące z historii: państwo napadnięte przez agresora nigdy nie może zostać pozostawione samo sobie. Szef rządu podkreślił, że doświadczenia września 1939 roku muszą być dziś przestrogą dla całego wolnego świata, zwłaszcza w obliczu trwającej za polską granicą wojny.
Premier nawiązał wprost do polityki ustępstw wobec Hitlera, która doprowadziła do katastrofy. „Nie może powtórzyć się Monachium, nie może powtórzyć się ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu” – mówił, stojąc na tle pomnika obrońców wybrzeża. Tusk zaapelował do sojuszników z NATO i Unii Europejskiej o zdecydowaną postawę wobec Rosji, która – jak przypomniał – jest dziś agresorem. Jego słowa były skierowane do przywódców całego Zachodu: „Dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni! Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie”.
Bohaterstwo nie wystarczy – potrzebna siła państwa i sojuszy
Premier Tusk zwrócił uwagę na dysproporcję sił, jaka dzieliła obrońców Westerplatte od niemieckiego najeźdźcy. Załoga składnicy liczyła zaledwie około 200 żołnierzy, podczas gdy po stronie niemieckiej było ich ponad 20-krotnie więcej. Mimo to polscy obrońcy bohatersko stawiali opór przez siedem dni. Jak jednak zauważył szef rządu, nawet większa liczba obrońców nie dałaby Polsce szans na zwycięstwo w 1939 roku, ponieważ świat pozwolił Hitlerowi na bezkarną agresję. „Dzisiaj naszym zadaniem jest wyciągnąć mądre wnioski, tak aby nie musieć nigdy więcej polegać na bohaterstwie żołnierzy osamotnionych, na bohaterstwie tych, którzy czekali na reakcję sojuszników” – podkreślił.
Tusk zaznaczył, że współczesna Polska opiera swoje bezpieczeństwo na dwóch filarach: własnej sile oraz realnych sojuszach, w których odgrywa istotną rolę. „Jeśli my dzisiaj powiemy 'to tylko Ukraina', to ktoś za kilka miesięcy, za rok, za dwa powie znowu 'to tylko Polska'” – ostrzegł premier. Jego zdaniem, historia Westerplatte uczy, że bohaterstwo żołnierzy jest bezcenne, ale nie może zastępować nowoczesnej armii, silnej gospodarki i wiarygodnych zobowiązań sojuszniczych. W tym kontekście szef rządu przywołał także odpowiedzialność za wybuch II wojny światowej, jednoznacznie wskazując na hitlerowskie Niemcy i sowiecką Rosję.
„Zawsze mówiliśmy o tym, że odpowiedzialność za koszmar II wojny światowej spada na hitlerowskie Niemcy, a także na sowiecką Rosję. Tu nie ma żadnych dwuznaczności. To było, jest i będzie oczywiste dla każdego przyzwoitego człowieka, niezależnie od tego, gdzie się urodził i jakiej jest narodowości”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Wojna za granicą – zagrożenie bliżej niż myślimy
Obecna sytuacja geopolityczna jest niezwykle napięta. Od ponad trzech lat za wschodnią granicą Polski trwa wojna, w której codziennie giną tysiące ludzi, w tym dzieci. Premier Tusk przypomniał, że najbliższe miesiące mogą być kluczowe nie tylko dla niepodległości Ukrainy, ale również dla bezpieczeństwa Polski i całego wolnego świata. W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na rosnącą liczbę prowokacji i aktów dywersji wymierzonych w państwa europejskie. Polska już dziś jest ich ofiarą, podobnie jak Finlandia, Łotwa, Litwa, Estonia, Rumunia, Dania, a ostatnio także Niemcy. – „Za chwilę się dowiemy, że to rosyjskie służby zorganizowały prowokację dronową w Lipsku” – mówił Tusk, podkreślając, że zagrożenie dotyczy wszystkich bez wyjątku.
Premier zaapelował o wspólną odpowiedź państw europejskich na te działania, wskazując, że sojusz północnoatlantycki nie może pozostać „sojuszem na papierze”. W jego ocenie, doświadczenia przeszłości – w tym 80 milionów ofiar II wojny światowej, spośród których 6 milionów to obywatele Polski – muszą być ostrzeżeniem przed biernością. „Mając w pamięci 80 mln ofiar II wojny światowej, w tym 6 mln obywateli Polski, dziś głośno z Westerplatte krzyczymy do całego świata: bądźcie solidarni!” – apelował. Tusk przyznał jednocześnie, że zbyt często słyszy słowa „za dużo słów, za mało czynów”, i zaapelował o konkretne działania zamiast pustych deklaracji.
Co to oznacza dla Łomży i regionu?
Choć Westerplatte leży kilkaset kilometrów od Łomży, jego przesłanie ma bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo mieszkańców naszego regionu. Łomża, położona w północno-wschodniej Polsce, znajduje się zaledwie około 80 kilometrów od granicy z obwodem kaliningradzkim i Białorusią, co czyni ją obszarem szczególnie narażonym na skutki ewentualnego konfliktu. W ostatnich latach w całym województwie podlaskim, w tym w powiecie łomżyńskim, wzrosła obecność wojsk sojuszniczych, a także prowadzone są ćwiczenia NATO, mające na celu wzmocnienie wschodniej flanki. Dla lokalnych mieszkańców oznacza to nie tylko zwiększone poczucie bezpieczeństwa, ale także realne zmiany – od czasowych utrudnień na drogach po nowe miejsca pracy w sektorze obronnym.
W kontekście słów premiera o konieczności inwestowania w siłę państwa, warto przypomnieć, że w regionie łomżyńskim funkcjonują jednostki Wojska Polskiego, a także rozwijana jest infrastruktura krytyczna. Mieszkańcy Łomży, podobnie jak cała Polska, obserwują wzrost cen energii i żywności, częściowo wywołany wojną, i zadają sobie pytanie, czy sojusze są w stanie zapewnić im bezpieczną przyszłość. Odpowiedź na to pytanie może przesądzić o tym, czy w najbliższych latach nasz region pozostanie strefą spokoju, czy też stanie się areną szerszego konfliktu. Dlatego tak ważne jest, aby głos z Westerplatte dotarł nie tylko do polityków w Warszawie, Brukseli czy Waszyngtonie, ale także do każdego mieszkańca Łomży, który ma prawo oczekiwać, że jego bezpieczeństwo nie będzie zależeć wyłącznie od bohaterstwa żołnierzy.
- 87. rocznica wybuchu II wojny światowej – obchody na Westerplatte odbyły się 1 września 2025 r.
- Około 20-krotna przewaga sił niemieckich nad załogą Wojskowej Składnicy Tranzytowej w 1939 r.
- 80 milionów ofiar II wojny światowej, w tym 6 milionów obywateli polskich
Obchody na Westerplatte zakończyły się apelem premiera o jedność i solidarność, który – jak pokazują wydarzenia ostatnich miesięcy – nie jest pustym frazesem. W obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę, hybrydowych ataków na infrastrukturę europejską i rosnącej niepewności na arenie międzynarodowej, słowa o „polityce ustępstw” nabierają szczególnego znaczenia. Czy Zachód wyciągnie wnioski z historii, czy skaże się na jej powtórkę? To pytanie, na które odpowiedź poznamy w najbliższych miesiącach, a jej konsekwencje odczują mieszkańcy Łomży, Polski i całej Europy.